|
|
Aktualności:
Data dodania: 2010.08.24
Rekordzista zdawał egzamin 31 razy
Kilka lat temu na egzamin czekało się ponad miesiąc. Teraz można zapisać się na termin przypadający już za kilka dni. Zmniejszyła się liczba chętnych? Kiedyś nie mieliśmy po prostu takiej kadry egzaminacyjnej jak teraz. Obecnie jest 19 egzaminatorów na etacie. Mieliśmy również mniej pojazdów. Bywało, że dziennie na egzamin przychodziło zapisywać się 300 osób. Dodatkowo, zgodnie z rozporządzeniem, ci, którzy nie zdali, byli zapisywani na kolejny egzamin w pierwszej kolejności. Teraz tego nie ma. Ile średnio osób egzaminuje WORD? Codziennie około 100. Źródłem finansowania ośrodka są m.in. opłaty egzaminacyjne. Przy mniejszej liczbie kandydatów, aby utrzymać ten sam poziom finansowania, egzaminatorzy powinni bardziej oblewać. Niektórzy zarzucają, że tak się właśnie dzieje... Nie jest to prawdą. Zdawalność w toruńskim ośrodku wynosi 32,5 proc. przy pierwszym podejściu. Trochę mało. Porównywalnie do reszty kraju, w którym wskaźnik waha się ok. 30 proc. Nie jesteśmy więc żadnym ewenementem. Zdawalność spadła nam w stosunku do ubiegłego roku o 2 proc. Coraz trudniej jest więc otrzymać pozytywny wynik? ... albo przygotowanie kursantów jest coraz słabsze. Nikt tego dokładnie nie badał. Egzaminator jest nastawiony na to, aby osoba przystępująca do egzaminu go zdała. Naprawdę. Sam jestem egzaminatorem i dobrze o tym wiem. Kiedy posłucha się rozmów osób oczekujących na kolejny egzamin przed budynkiem WORD-u, można odnieść wrażenie, że jest zupełnie odwrotnie... Niektórzy lubią przekazywać tylko rzeczy niemiłe. To nie my wymyślamy przecież kryteria egzaminu. Są pewne procedury, które wynikają z rozporządzenie. Wśród kursantów panuje też opinia, że mamy podobno jakieś limity liczby osób, które mogą zdać. Bzdura. Ja słyszałem o premiach, jakie dostają egzaminatorzy za oblewanie. Ile jest w tym prawdy? Egzaminatorzy są zatrudnieni na etacie. Nie dostają więc żadnej premii. Ich pensja jest ustalona przez ministerstwo. We wszystkich WORD-ach funkcjonuje system, który losuje kandydata. Komputer pokazuje egzaminatorowi tylko jego numer, PESEL, imię oraz nazwisko. On nawet nie wie, który raz ktoś zdaje. Nie ma możliwość, aby np. uwziął się i specjalnie po raz kolejny kogoś oblał. Pamięta Pan jakiegoś rekordzistę? Tak. Zdał poprawnie egzamin dopiero za 31. razem. Paradoksalnie miał większą wiedzę niż ten, który zdał go za pierwszym podejściem. Dlaczego? Podczas egzaminów przeżył już chyba wszystkie przypadki na drodze. Prowadzicie zestawienia egzaminatorów, którzy mają na swoim koncie najwięcej negatywnych wyników? Co miesiąc analizujemy i porównujemy statystyki. Gdy są duże odchylenia, to przyglądamy się sprawie bliżej. Egzaminatorzy są kontrolowani na kilka sposobów. Chociażby na podstawie nagrania całego egzaminu. Trafiają do Pan skargi na nich? Czasem przychodzą rodzice oburzeni, że ich pociecha nie zdała. Wystarczy jednak obejrzeć nagranie. Ciekawe, czy tak samo chodzą do ośrodka szkolenia? Moim zdaniem to właśnie tam należy szukać przyczyn niep Źródło: www.nowosci.com.pl
|
Data dodania: 2010.08.03
Droższe egzaminy na prawo jazdy?
Nawet o 30 proc. mogą niedługo podrożeć egzaminy na prawo jazdy. O podwyżkę wnioskują Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego. - Ceny nie zmieniają się od dawna, a koszty egzaminowania cały czas rosną – tłumaczą egzaminatorzy. W tej chwili egzamin na prawo jazdy kategorii "B” kosztuje 134 zł. Na cenę składa się 22 zł za test oraz 112 zł za jazdę. Od czterech lat Ministerstwo Infrastruktury nie zmieniało cen. Dlatego dyrektorzy WORD-ów z całej Polski wnioskują o podwyżkę - informują “Nowiny 24”. Argumentacja za podwyżką przywołuje wzrost cen paliwa, malejąca liczba egzaminów, konieczność zwolnień części kadry egzaminatorów. I pytanie jak duża miałaby być ta podwyżka? Nie podnosiłabym jednak cen aż o 30 proc. Musimy pamiętać, że egzaminy zdają głównie ludzie młodzi, niepracujący, którzy nie mają pieniędzy. 10-15 proc. wystarczy - mówi Janina Sagatowska, szefowa tarnobrzeskiego WORD-u. Kiedy egzaminy mogą podrożeć? Z tym pytaniem dziennikarze “Nowin” zwrócili się do Ministerstwa Infrastruktury. - To zależy od tego, czy i kiedy dostaniemy w tej sprawie wniosek od szefów WORD-ów. Na razie takiego pisma nie mamy, a sami cen podnosić nie będziemy – mówi Mikołaj Karpiński rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. Źródło: www.grupaimage.com.pl
|
Data dodania: 2010.07.02
Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców
Zapraszamy na ogólnokrajowe szkolenie współfinansowane przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, Działanie 2.1.1. Szkolenie dedykowane instruktorom ośrodków szkolenia kierowców, którego celem jest wzrost kompetencji instruktorów, wykładowców i personelu Ośrodków Szkolenia Kierowców. Cykl szkolenia składa się z dwóch dni szkolenia stacjonarnego oraz kursu e-learningowego. Źródło: www.osk.net.pl
|
Data dodania: 2010.07.02
Kabriolet samochodem do nauki jazdy
Właścicielka kabrioletu służącego do nauki jazdy straciła dowód rejestracyjny za brak ogrzewanej tylnej szyby, czyli szyby, której w tym pojeździe... nie ma - donosi “Gazeta Olsztyńska”. Dowód zwrócono, problem pozostał. Naturalnym pozostaje, że kabriolet nie ma tylnej szyby, więc jak ją ogrzać? Obowiązek ogrzewania szyby wynika z dbałości o widoczność, to oczywiste, ale co w kabriolecie? Ministerstwo nie przewidziało w wydanych przepisach, że po naszych drogach mogą się poruszać takie samochody służące do nauki jazdy.- Klientki dosłownie ustawiają się w kolejce, żeby móc pojeździć naszym żółtym kabrioletem - mówi Agata Mielczarek, właścicielka olsztyńskiej szkoły nauki jazdy. - To auto to wizytówka, pupilek naszej szkoły. Ale leciwe punto ze składanym dachem przyciąga wzrok nie tylko kursantek. Interesują się nim także policjanci. Ci nie ograniczają się do oglądania. - W tym roku już trzykrotnie zatrzymywali dowód rejestracyjny tego auta - mówi Agata Mielczarek. - Ostatnim razem, gdy instruktor jechał ze złożonym dachem, zatrzymano dokumenty za brak ogrzewanej tylnej szyby. Jak mi wyjaśniono, samochód służący do nauki jazdy powinien mieć ogrzewaną tylną szybę. Tłumaczyłam, że to kabriolet i on z definicji nie ma stałej tylnej szyby przy złożonym dachu. No to mi życzliwie poradzono, że dachu może nie być, ale szyba być powinna, np. na jakimś stojaku z tyłu samochodu. Co ciekawe, dowód rejestracyjny, który zabrała policja, po kilkudziesięciu godzinach wrócił do właściciela. - Pojazd jak zwykle sprawdzono w wojewódzkiej stacji kontroli pojazdów - mówi Agata Mielczarek. - Wszystko było w porządku. Do szyby nie było zastrzeżeń, bo specjaliści uznali, że auto jako kabriolet po prostu nie jest w nią wyposażone. Przepisy dotyczące wymogów, które powinien spełniać pojazd nauki jazdy, rzeczywiście przewidują, że powinien mieć tylna szybę ogrzewaną. Nie mówią jednak wyraźnie, jak postępować w przypadku wyjątkowych na naszych drogach kabrioletów.- Faktycznie, przepis jest dość nieszczęśliwy i zostawia pole do niepotrzebnych interpretacji - mówi Marek Parniewicz, naczelnik wydziału kontroli ruchu drogowego KMP w Olsztynie. Źródło: www.grupaimage.com.pl
|
Data dodania: 2010.07.02
Spóźnienie na egzamin państwowy
W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Elblągu z powodu spóźnienia na egzamin kandydatka na kierowcę nie została dopuszczona do egzaminu, za nowy egzamin będzie musiała powtórnie zapłacić. Dyrektor WORD Stanisław Lecheta wyjaśnił: ta osoba spóźniła się na egzamin praktyczny 15 minut. Następuje tutaj taki zbieg okoliczności, że ta osoba dojeżdża z Malborka, a wiemy, jakie są utrudnienia w ruchu akurat od tamtej strony, w związku z budową węzła komunikacyjnego. Jednak osobnym problemem są przyczyny, dla których się ktoś spóźnił, i to, co zdarzyło się u nas. Ta pani spóźniła się ok. 15 minut. Została wylosowana o godz. 6.50, egzaminator wielokrotnie wychodził i wołał na egzamin, ale jej nie było. W związku z tym, dokładanie po 14 minutach od chwili wylosowania egzaminator zamknął egzamin. Z prostej przyczyny - egzaminator może wylosować kolejną osobę dopiero wtedy, kiedy zakończy egzamin osoby poprzedniej. Taki jest system programu dopuszczonego przez Ministerstwo Infrastruktury, który obowiązuje przy egzaminowaniu. Kiedy egzaminator wprowadził już do systemu informację, że osoba się nie zgłosiła na egzamin, po około minucie ona pojawiła się - powiedział dyrektor. Niestety, system nie pozwala ponownie wprowadzić tej samej osoby na listę. Jeśli ktoś się nie zgłosił na egzamin, to żeby przystąpić do powtórnego egzaminu, musi dokonać opłaty w wysokości 50 proc. ceny egzaminu, czyli 56 zł - dodaje. Dziewczyna nie zapłaci za kolejny egzamin 112 zł, tylko połowę tej kwoty, a egzamin nie zostanie potraktowany jako niezdany, dzięki czemu uniknie dodatkowego szkolenia. - WORD nie poniósł fizycznie kosztów związanych z egzaminem, typu paliwo, zużycie pojazdu itd. Dlatego osoba opłaca tylko 56 zł, ponieważ drugie 56 zł w domyśle jest opłatą za to, że przygotowaliśmy się do tego egzaminu i za to ustawowo należy się WORD opłata - wyjaśnia dyrektor. Matka dziewczyny postanowiła złożyć skargę do dyrektora, a tym samym walczyć o prawa córki, zwłaszcza, że wszelkie koszty związane z uzyskaniem prawa jazdy ponoszą rodzice. Niestety, nie można już nic zrobić w tej sprawie - wynika to z przepisów, a nie ze złej woli egzaminatora. Może to być jednie przestroga dla innych kursantów. Kilka rad przed egzaminem państwowym, które swoim kursantom daje Ośrodek Szkolenia Kierowców “KRAMEX”: 1. Przede wszystkim podejdź do egzaminu na luzie. Nie tylko Ty jesteś w takiej sytuacji. Nie jesteś jedyną osobą, która podchodzi do tego egzaminu. Żeby dostać upragniony dokument musisz przez to przejść. Egzamin to nic strasznego, jeszcze się będziesz z niego śmiać. 2. Dzień przed egzaminem znajdź sobie zajęcie na wieczór - cokolwiek, co będzie w stanie zająć Cię na tyle, by nie myśleć o następnym dniu. Absolutnie nie powtarzaj już testów! 3. Wyśpij się, nie bierz leków uspokajających, ani nie pij alkoholu przed egzaminem. 4. Ubierz się stosownie do egzaminu (żadnych mini, bluzek z gigantycznym dekoltem), nie obwieszaj się biżuterią - to nie pokaz mody. Gdy mówimy o Źródło: www.grupaimage.com.pl
|
Data dodania: 2010.05.31
Komunikat MSWiA: Elektroniczny wniosek o prawo jazdy dostępny na ePUAP
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji udostępniło na Platformie Usług Administracji Publicznej (ePUAP) usługę, za pomocą której starostwa powiatowe mogą bezpłatnie umożliwić mieszkańcom składanie wniosku o wydanie prawa jazdy przez Internet. Usługi udostępniane przez MSWiA na platformie ePUAP są nieodpłatne i jednolite dla wszystkich instytucji publicznych. Trzeba zaznaczyć, że korzystanie z usługi MSWiA przez instytucje nie jest obowiązkowe. Aby aktywować usługę zainteresowane starostwa powiatowe muszą mieć założone konto na platformie ePUAP z uprawnieniami Instytucji Publicznej. Jako użytkownik platformy mogą bezpłatnie zainstalować i świadczyć usługę na drodze elektronicznej. Podręcznik oraz narzędzie, które pomoże zainstalować usługę znajdują się na stronie internetowej ePUAP (www.epuap.gov.pl) w dziale “Administracja”, w zakładce “Zainstaluj usługę - usługi powiatowe”. Udostępniając usługę “Wniosek o wydanie prawo jazdy”, MSWiA umożliwiło starostwom powiatowym spełnienie wymogów określonych w rozporządzeniu ministra infrastruktury z 21 stycznia 2004 r. w sprawie wydawania uprawnień do kierowania pojazdami. Rozporządzenie to nakłada na instytucje właściwe do spraw wydawania prawa jazdy przyjmowanie wniosków elektronicznych. Projekt ePUAP2, w ramach którego rozbudowywany jest wachlarz usług dostępnych na portalu www.epuap.gov.pl, realizowany jest przez Centrum Projektów Informatycznych MSWiA. Źródło: www.grupaimage.com.pl
|
Data dodania: 10.05.19
Niezdany egzamin praktyczny, bo...
Najczęstszą przyczyną porażki są błędy popełniane na placu manewrowym. Dlaczego tak się dzieje? - Stres, stres i jeszcze raz stres - mówią oczekujący na egzamin. Zbigniew Stachyra, naczelnik Wydziału Egzaminowania WORD w Lublinie uważa, że problem leży gdzie indziej. - Mówili mi o tym sami instruktorzy. Po prostu osobie, która podczas ćwiczeń bez błędów przejedzie dwa razy plac, wydaje się, że poradzi sobie na egzaminie i od razu chce ćwiczyć w mieście. Nic bardziej mylnego. Każda godzina jazdy powinna zaczynać się od placu - mówi egzaminator. Wiele źródeł podaje niewiele różniące się statystyki niezdawalności. Popatrzmy na jedną z nich, dotyczącąe niezdanego egzaminu praktycznego w zakresie jazdy po mieście i tak: 20% egzaminów to wymuszenie. Na drugim miejscu jest niezastosowanie się do sygnałów świetlnych (15 % przerwanych egzaminów); na trzecim - nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu podczas zmiany pasa ruchu (z 11% niezdanych egzaminów); aż 8% egzaminów zakończyło się negatywnym wynikiem przez niezachowanie odstępu między samochodami podczas parkowania. W dalszej kolejności popełnianych błędów są: nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu w sytuacji równorzędnej (7%), niezastosowanie się do znaku stop (5%), zjazd na pas o przeciwnym kierunku (4%), nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu podczas włączania się do ruchu (3%), wymuszenia na pieszym na oznakowanym przejściu, niezastosowanie się do znaku linia podwójna ciągła, utrata panowania nad pojazdem (po 2%). Źródło: www.grupaimage.com.pl
|
Data dodania: 10.05.19
Za wypadek elki odpowiada instruktor, nie kursantka
Kursantka, która spowodowała wypadek w czasie nauki jazdy, została uniewinniona. Taki wyrok ogłosił Sąd Okręgowy w Lublinie, po apelacji od wyroku Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim Mirosławy D., którą skazano na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata i trzy tysiące grzywny. Sąd Okręgowy zdjął też 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów przez instruktora Mariusza I. Sąd niższej instancji wydał dla niego wyrok 2 i pół roku więzienia i zakaz wykonywania zawodu instruktora nauki jazdy. Wypadek wydarzył się w listopadzie 2007 roku w miejscowości Rzeczyca. Mirosława D. podczas nauki jazdy w trudnych warunkach atmosferycznych straciła panowanie nad samochodem i zderzyła się z innym autem. Kobieta zdała wcześniej egzamin teoretyczny, nie udało jej się zdać placu manewrowego. Jazda z instruktorem miała ją doszkolić. Do wypadku doszło w listopadzie 2007 r. w miejscowości Rzeczyca. W warunkach zimowych, Mirosława D. straciła panowanie nad samochodem zjechała na lewy pas drogi i zderzyła się z innym autem. Kobieta zdała wcześniej egzamin teoretyczny, nie udało jej się zdać placu manewrowego. Jazda z instruktorem miała ją doszkolić. Do wypadku doszło w listopadzie 2007 r. w miejscowości Rzeczyca. W warunkach zimowych, Mirosława D. straciła panowanie nad samochodem zjechała na lewy pas drogi i zderzyła się z innym autem. Na miejscu zginęła jedna osoba, druga zmarła w szpitalu. Trzy osoby zostały ranne. Mirosława D. wcześniej ukończyła kurs nauki jazdy. Zdała państwowy egzamin teoretyczny, oblała natomiast egzamin praktyczny na placu manewrowym. Jazda z instruktorem miała na celu doszkolenie kursantki. Do wypadku doszło, gdy samochód nauki jazdy jechał z prędkością przekraczającą 60 km na godzinę. Biegli uznali, że była to zbyt szybka jazda, jak na warunki panujące tego dnia. Powierzchnia jezdni pokryta była śniegiem. Mirosława D. nigdy wcześniej nie prowadziła samochodu po śniegu. Wyrok jest prawomocny. Źródło: www.grupaimage.com.pl
|
Strona główna
Serwis www.prawojazdybydgoszcz.pl poleca:
|
|
Rekordzista zdawał egzamin 31 razy:
Wywiad Z RYSZARDEM NAGÓRSKIM, zastępcą dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego rozmawiamy o egzaminach na prawo jazdy. >> więcej
|
Droższe egzaminy na prawo jazdy?:
Nawet o 30 proc. mogą niedługo podrożeć egzaminy na prawo jazdy. O podwyżkę wnioskują Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego. - Ceny nie zmieniają się od dawna, a koszty egz >> więcej
|
|